Posty

Wyświetlam posty z etykietą jara

Rozdział I Noc Kupały

JARA Żerca mógłby postawić nogę na tę najmniej pewną deskę, wpaść do rzeki, spanikować i przynajmniej napić się nieco więcej wody niż zazwyczaj. Mógłby, ale oczywiście tego nie zrobi, bo mieszka w tej wsi dłużej od właściwie wszystkich i doskonale wie, jak chodzić po moście, by nie pocałować rzeki. Utonąć się w niej nie da, prędzej połamać lub co najmniej poobijać. Już to byłoby dobre. Dobrze, że nie słyszał teraz jej myśli. Był zbyt zajęty rozmową z Bedgostem, który przystąpił do niego zaraz po zakończeniu ceremonii. Wojownik ujął starca pod rękę i zaprowadził do ogniska i kręgu wojów przy nim, by jak najszybciej dołączył do ich rozmowy. Siedziała niedaleko, a że panny skończyły śpiewać, to mogła w końcu przysłuchać się tego, co nie było przeznaczone dla jej uszu. – Książę jest naszym sojusznikiem, bratem mlecznym Mirowoja, wojna jest ostatecznością – wyjaśniał po prędko Bedgost, pomagając kapłanowi usiąść. Zaraz siadł obok niego. – Przynajmniej tak twierdzi ...